SPORE PROBLEMY BALIJSKIEJ BRANŻY TURYSTYCZNEJ

Daniel A. Tanner - Sep 17, 2012
0

Turystyka w Bali to ogromny biznes generujący 2,5 miliona odwiedzających każdego roku. Powinna to być dobra informacja dla wyspy, jednak biorąc pod uwagę obecny stan balijskiej infrastruktury, tak duża liczba turystów, generuje same problemy. Jeśli zatem Bali nie zacznie szybko działać, reputacja wyspy może się wkrótce pogorszyć.

 

Infrastruktura i zaśmiecenie wyspy

Bali jest obecnie zasypane różnego rodzaju odpadami, które generowane są przez tłumy turystów chcących na własne oczy zobaczyć liczne atrakcje wyspy. Stąd też nie bez powodu jeden z parków narodowych w Bali, przez Wayan’a Gendo Suardana – miejscowego aktywistę - nazwany został „lasem śmieci”. Wniosek jest z tego taki, że Bali ewidentnie nie radzi sobie z zatłoczeniem i rosnącą liczbą odpadów. Przypomina to nieco błędne koło, gdzie z jednej strony zależy wyspie na przyciągnięciu jak największej liczby turystów, z drugiej zaś większa liczba turystów to więcej odpadów, a to powoduje pogorszenie reputacji i spadek liczby przyjazdów…

Jak rozwiązać ten znaczący problem na wyspie?

Wydaje się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest podział rozwoju turystyki na Bali na dwie drastycznie różne od siebie opcje – zamknięcia i ekspansji. Ekolodzy lobbują na rzecz pierwszego rozwiązania, gdyż pozwoli ono zachować naturalne piękno wyspy w nienaruszonym stanie. Warto jednak mieć na uwadze, że wtedy dochody z tytułu zagranicznych przyjazdów mogą znacznie zmaleć.

Zwolennicy drugiego rozwiązania dostrzegają potrzebę większych dochodów wyspy, które pomogą rozwiązać istniejące problemy. Chodzi tu głównie o plany opracowania lepszych połączeń transportowych na całej wyspie oraz rozwój nowych ośrodków turystycznych na północy i wschodzie. Zagrożeniem jest jedna utracenie w wyniku tych działań pewnej spójności i tożsamości wyspy – twierdzi Wayan Gendo Suardan.

Czy jest możliwy kompromis pomiędzy dwoma opozycyjnymi stanowiskami?

Niestety kwestie poruszany przez obie strony konfliktu nasuwają zdecydowanie więcej pytań, niż odpowiedzi. Ponadto, argumenty obu stron są na tyle silne, że trudno z nimi dyskutować. Niezależnie jednak od wszystkiego, generalnym pozytywem całej sytuacji jest fakt, że Bali zdaje sobie sprawę ze swoich problemów i usilnie pracuje nad skutecznym modelem ich rozwiązania. Która metoda zostanie ostatecznie wybrana i czy uda się osiągnąć w tej spawie jakiś kompromis, czas pokaże.

Komentarze

Dodaj komentarz